Czy zdrowotne, oczyszczające lub odchudzające głodówki mają sens?

Czy zdrowotne, oczyszczające lub odchudzające głodówki mają sens?

Głodówki funkcjonują w dietetyce od wielu lat. Jest wielu ich entuzjastów jak i przeciwników. Ci pierwsi obiecują wielkie efekty postów, często zapominając zwrócić uwagę na możliwe zagrożenia związane z ich stosowaniem. Na ten temat rozmawiamy dzisiaj z dietetykiem klinicznym Jolantą Masłowską.

Czyli głodówki nie są tak dobre jak się o nich mówi i pisze?

Przede wszystkim nie są dla wszystkich i w wielu przypadkach są przeceniane. Jeśli się już na nie decydujemy, najlepiej przeprowadzić je pod fachowym okiem oraz przed rozpoczęciem wykonać niezbędne badania laboratoryjne.

Często można się natknąć na informację, że głodówki mogą oczyścić organizm. Czy to prawda?

Aby oczyścić organizm, musimy założyć, że jest on czymś zanieczyszczony. Najprawdopodobniej chodzi o zanieczyszczenie różnymi toksynami, pestycydami, czy metalami ciężkimi. Użyłam słowa najprawdopodobniej ponieważ zanieczyszczenie organizmu zdarza się niezbyt często, a jeśli już do niego dochodzi poprzez zatrucie jakąś substancją np. trującym grzybem czy lekami, należy udać się do lekarza i w warunkach najczęściej szpitalnych pozbyć się owej substancji poprzez detoksykację.

Oczyszczanie organizmu z substancji, które pojawiają się w naszym ciele codziennie poprzez spożycie różnych pokarmów, odbywa się poprzez nerki i wątrobę, które pracując nieustannie, doskonale sobie z tym  radzą i nie potrzebują głodowania aby wspomóc ten proces. Wręcz przeciwnie, mało tego, że głodowanie nie pomoże w prawidłowej pracy wymienionym organom, to może jeszcze zaszkodzić.

Dlaczego?

Wraz z podjętą głodówką, w związku z koniecznością stałego dopływu energii do tkanek organizmu oraz niedoborem glukozy, w organizmie rozpoczyna się cykl procesów mający na celu wykorzystanie innych substancji, które mogą posłużyć jako źródło energii. Główne procesy zachodzące wtedy w organizmie to glikogenoliza, lipoliza i glukoneogeneza.

Pierwszym procesem jest glikogenoliza, czyli przemiana glikogenu w glukozę, której zabraknie już po pierwszej dobie głodówki. Kolejnym etapem jest pozyskiwanie energii z ciał ketonowych, które powstają w procesie lipolizy. Ciała ketonowe mogą powodować wiele zaburzeń w naszym organizmie, doprowadzając końcowo do kwasicy ketonowej, która jest bezpośrednim zagrożeniem życia. Oczywiście mówimy tutaj o przedłużającej się głodówce, a nie o takiej trwającej dzień, czy dwa.

Kolejnym minusem przedłużającej się głodówki jest to, że w tkance tłuszczowej mogą akumulować się różnego rodzaju toksyny. Podczas gwałtownego spalania tłuszczu, toksyny te zostają w dużej ilości uwalniane, czego konsekwencją jest wzrost tych substancji we krwi. Dlatego paradoksalnie zamiast oczyszczać organizm, podtruwamy go.

Zatem nie ma powodów aby tak restrykcyjnie pozbawiać się przyjemności jedzenia?

Uważam, że nie. Pomimo tego, że część badań wskazuje, że jednodniowe głodówki wpływają pozytywnie na obniżenie masy ciała, czy profil lipidowy, ten sam efekt tylko bardziej trwały można uzyskać poprzez niewielkie obniżenie kaloryczności codziennego menu. Natomiast poprzez zdrowe produkty takie jak warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, ryby czy orzechy, możemy pozytywnie wpłynąć na narządy, które w naturalny sposób oczyszczają nasz organizm.

Jolanta Masłowska (Wielek) – dietetyk z ukończoną specjalizacją kliniczną. Tytuł magistra zdobyła na Uniwersytecie Jagiellońskim, Wydziale Lekarskim o kierunku dietetyka. - Dietetyka i zdrowy styl życia jest dla mnie ogromną pasją od wielu lat. Uwielbiam udowadniać, że zdrowe żywienie nie musi być skomplikowane, a  dieta to nie wyrzeczenia i głód. Bardzo ważne jest dla mnie zapobieganie  chorobom dietozależnym, ale również wspomaganie leczenia już  występujących chorób – mówi Jolanta Masłowska.

Przyjmuje w Gabinecie Dietetycznym - NZOZ MEDICO Praktyka Lekarzy Rodzinnych i Specjalistów, Tychy, ul. Narcyzów 24. Rejestracja pod numerem telefonu 509 891 388.

https://www.medico.tychy.pl