Tereny rekreacyjne nad zalewem objęte miejskim monitoringiem

Tereny rekreacyjne nad zalewem objęte miejskim monitoringiem

Dla niektórych wspólne oznacza, że niczyje i można zniszczyć. Utrzymanie terenów rekreacyjnych nad zalewem w Koniecpolu to syzyfowa praca. Przez wandali, który do tej pory byli nieuchwytni. Niestety zniszczone zostały również platany w tym rejonie, posadzone w roku 2017 i ufundowane przez firmę TechnoNICOL, które tworzyły aleję złożoną z 25 drzew.     

Od paru miesięcy wandale notorycznie niszczą wyposażenie terenów rekreacyjnych nad zalewem – mówi burmistrz Ryszard Suliga. W przeciągu niecałych dwóch miesięcy doszło już do paru aktów wandalizmu. Ciągle coś naprawiamy, co jest celowo niszczone. Wandale upodobali sobie w szczególności altany grillowe, w których niszczą kominy, palą stoły. Tym razem uszkodzili również komin wiaty. Po każdym weekendzie trudno poznać to miejsce. Jak brakuje drewna na podpałkę to wyciągają deski z podłogi i wyposażenia ….. Przykłady podobnych dewastacji niestety można długo wyliczać. Nie chciałem aby w tym miejscy był monitoring, bo tereny nad zalewem to przecież miejsce do wypoczynku, rekreacji, wyciszenia i nie każdy chce być obserwowany w takich sytuacjach. Mieszkańcy powinni mieć prawo do prywatności na terenach zielonych, wypoczynkowych. Jednak  bez kamer monitoringu ten teren przestałby istnieć w ciągu najbliższych miesięcy. Nie wszyscy bowiem spędzają wolny czas pożytecznie. W godzinach wieczornych jest raczej twórczo i aktywnie. Niestety każdy z nas zadaje sobie pytanie, czy warto takie inwestycje realizować skoro część społeczności nie potrafi uszanować dobra publicznego? Każdy z elementów zagospodarowania był już kilkakrotnie naprawiany. Żal tych pieniędzy, które zostały tam włożone. Zniszczona została też aleja platanów w sąsiedztwie przychodni zdrowia. Komu przeszkadzały te drzewa, które już tak pięknie rosły, a posadzone zostały 3 lata temu? – dodaje Ryszard Suliga.

Fala dewastacji narasta, a policja nie są w stanie upilnować chuliganów. Trudno patrolować te miejsca cały czas, przez całą dobę. Parki, tereny rekreacyjne mają to do siebie, że łatwo się schować w zieleń. Jednak monitoring i patrole to jedyne rozwiązanie w takiej sytuacji.