Pożary na terenie KZPP

Pożary na terenie KZPP

W związku z ciągnącym się latami postępowaniem egzekucyjnym przeciwko KZPP „Koniecpol” S.A. i brakiem zabezpieczenia terenu Gmina Koniecpol po raz kolejny wystąpiła do Sądu Rejonowego w Myszkowie oraz komornika sądowego o ostateczne zakończenie sprawy. W ciągu ostatnich miesięcy w tym miejscu odnotowano już ponad 7 pożarów. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne w Koniecpolu zaproponowało nabycie tego terenu w celu  zabezpieczenia pod względem bezpieczeństwa pożarowego i przyszłego zagospodarowania. O komentarz na temat sytuacji  byłych KZPP poprosiliśmy burmistrza Ryszarda Suligę, naczelnika OSP Koniecpol II Zdzisława Klimasa oraz prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Tomasza Górę.

Z wypowiedzi przedstawiciela OSP wynika, że sytuacja pożarowa w tej części gminy jest bardzo poważna, a brak zabezpieczenia tego terenu stanowi realne zagrożenie.

Zdzisław Klimas: - Sytuacja jest bardzo poważna, szczególnie w czasach obecnej epidemii. Teren jest niezabezpieczony, bez jakiejkolwiek nadzoru i w ten sposób stwarza niebezpieczeństwo dla mieszkańców oraz druhów strażaków z Ochotniczych Straży Pożarnych, którzy w ciągu ostatnich miesięcy byli wielokrotnie dysponowani do pożarów występujących na terenie KZPP. Jednostki OSP pełnią dzisiaj bardzo ważną rolę w walce z koronawirusem, niosąc pomoc potrzebującym, dezynfekując ulice, a gaszenie pożarów, które występują z niedopatrzenia i braku jakiegokolwiek zaangażowania właściciela terenu od bardzo długiego okresu jest niepotrzebnym obowiązkiem zagrażającym życiu i zdrowiu. W ostatnim czasie w tym miejscu odnotowano już 7 pożarów. Na byłych halach produkcyjnych paliły się m.in. płyty porowate, które są pozostałościami  produkcji. Następnie pomiędzy halami paliły się tworzywa sztuczne (śmieci), z których wytwarzał się toksyczny dym. Z uwagi na charakter zakładu, wszystkie materiały są łatwopalne i ogień może się szybko rozprzestrzeniać. W trakcie pożarów za każdym razem wykorzystywanych jest wiele zastępów straży pożarnej. Strażacy muszą bardzo często pracować w aparatach powietrznych ponieważ dym był zbyt gęsty i trujący, co utrudnia niemal każdą akcję.

Teren byłych Koniecpolskich Zakładów Płyt Pilśniowych przez lata nie jest przez nikogo utrzymywany w należytym stanie ani chroniony. Część budynków grozi nie tylko pożarem, ale zawaleniem. Brak jest również skutecznych środków ochrony przed wejściem nieuprawnionych osób. Budynki posiadają powybijane szyby od strony ulicy Zamkowej, ogrodzenie jest w części rozebrane i w ten sposób na teren zakładu może bez problemu wejść każdy. Niebezpieczeństwo jest tym większe, iż nieruchomość zlokalizowana jest w niedalekiej odległości od pobliskiego osiedla mieszkaniowego, a więc powinna być pod szczególnym nadzorem właściciela. Jak wynika z informacji Urzędu Gminy do Sądu w Myszkowie i Komornika wysłano wiele pism o skuteczne zakończenie ciągnącego się latami postępowania i konieczność natychmiastowego zabezpieczenia terenu, który nie jest własnością gminy. Odpowiedzi są udzielane, ale brak jest efektów w postaci zagospodarowania terenu.

W celu ratowania sytuacji Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne w Koniecpolu, którego gmina jest jedynym właścicielem, wystąpiło do Sądu w Myszkowie z propozycją pilnego nabycia tego terenu w celu jego zagospodarowania pod względem przemysłowym, a przede wszystkim zabezpieczenia pod względem bezpieczeństwa pożarowego.

Ryszard Suliga: - Sprawą KZPP zajmują się już od dłuższego czasu Komornik i Sąd w Myszkowie. Od wielu miesięcy, po ostatniej licytacji, wysyłamy monity w tej sprawie. Ostanie wysłane pismo zostało skierowane również do Wojewody Śląskiego o wnikliwe rozpatrzenie naszego wniosku związanego z przejęciem tego terenu przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Efektem tego jest pismo Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego skierowane do Starostwa Powiatowego w Częstochowie o ustalenie stanu prawnego tego terenu,  będącego własnością Skarbu Państwa, a podlegającemu licytacji komorniczej. Wielokrotnie od Wojewody Śląskiego otrzymywaliśmy pomoc i tym razem jestem przekonany, że na takie wsparcie możemy liczyć, bo sytuacja jest poważna i nie można dłużej czekać na ciągnące się latami rozstrzygnięcia komornicze. Napisałem również do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, aby wraz z gminą, za pośrednictwem MPK, współpracowali przy rewitalizacji tego terenu, dostosowując go do rozpoczęcia inwestycji, bo jak wszyscy wiemy, część terenu objęta jest strefą ekonomiczną, co może być ułatwieniem w pozyskaniu inwestorów i zachętą do prowadzenia działalności gospodarczej. Jeżeli sami będziemy gospodarzami to będziemy mogli udostępnić ten teren pod przemysł, który będzie nieuciążliwy dla mieszkańców i zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego. Musimy skończyć z formalnościami, które nie do końca są dla mnie jasne, bo w pismach przesłanych od komornika czytamy o wpływających zażaleniach od wierzycieli, jak i mieszkańców Koniecpola. Wpływa to na brak możliwości rozstrzygnięcia licytacji. Gmina pozyskała inwestorów i włożyła dużo pracy w promocję tego terenu w środowisku przedsiębiorców, ale nie jest właścicielem i nie może ostatecznie decydować kto tym terenem ostatecznie będzie dysponował. Jednak z racji faktu, iż znajduje się na terenie gminy i zagraża bezpieczeństwu mieszkańcom ma prawo reagować na upływający czas i degradujący się majątek.

Tomasz Góra: - Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne posiada już wstępną koncepcję zagospodarowania tego terenu, podziału i przygotowania pod działalność gospodarczą. O planach zagospodarowania można było myśleć już wcześniej i przystąpić do licytacji, jednak posiadane zadłużenie gminy, jak i MPK nie pozwalało na korzystanie z specjalnych środków finansowych na tereny inwestycyjne. W chwili obecnej sytuacja finansowa gminy i spółki jest stabilna i są możliwości pozyskiwania środków na rozwój przedsiębiorczości.

Fot. Krzysztof Klimas