Dla niektórych wspólne oznacza, że niczyje i można zniszczyć

Dla niektórych wspólne oznacza, że niczyje i można zniszczyć

Od lipca wandale notorycznie niszczą ogrodzenie i wyposażenie Otwartej Strefy Aktywności przy ulicy Robotniczej. W przeciągu niecałych dwóch miesięcy doszło już do trzech aktów wandalizmu w tym miejscu.

Utrzymanie Otwartej Strefy Aktywności zaczyna przypominać syzyfową pracę – mówi Sebastian Musiał, sekretarz gminy. Dewastowana jest regularnie od 2 miesięcy. Ciągle coś naprawiamy, co jest celowo niszczone. Wandale upodobali sobie w szczególności ogrodzenie i furtkę. Tym razem furtka została całkowicie zniszczona. Jest oberwana tak jakby ktoś z całej siły kopał w to miejsce. Zdewastowano również jedno przęsło w ogrodzeniu, w miejscu drutu montażowego. Do użytku nie nadaje się również stół do gry „Piłkarzyki”, w który w sam środek wandal uderzył dojrzałym warzywem. Ktoś dobrze bawił się, naśladując zapewne bitwę na pomidory, używając jednak w tym celu innych warzyw. Ale dlaczego dopuścił się takiej dewastacji majątku publicznego? Cała sprawa została zgłoszona na Policję. Pierwsza dewastacja miała miejsce jeszcze w czasie realizacji tego zadania, bo zgłosił nam to wykonawca, który musiał naprawić już to co zostało wykonane.Podobnie wygląda sprawa z zagospodarowaniem zalewu. Po weekendzie trudno poznać to miejce. Tym razem wandale upodobali sobie wiaty grillowe. Jak brakuje drewna na podpałkę to wyciągają deski z podłogi ... - dodaje Sebastian Musiał.

Otwarta Strefa Aktywności w Koniecpolu cieszy każdego, bo wybór urządzeń jest atrakcyjny, zrealizowano również ogrodzenie na wniosek mieszkańców. Jednak nie wszyscy są tego zdania i postanowili zniszczyć to miejsce. Tysiące złotych wydawane jest na naprawę i doprowadzenie do stanu pierwotnego zniszczonych elementów wyposażenia.

Nadzór nad miejscami publicznymi, regularne patrole Policji, walka z wandalizmem to jedna strona tej patologii w życiu społecznym, ale zdecydowanie ważniejszy aspekt to wychowanie w duchu poszanowania wspólnych przestrzeni. Każdy mieszkaniec powinien traktować miejskie przestrzenie publiczne jako własne, bo wybudowane przecież i utrzymywane ze wspólnych publicznych pieniędzy.

Przypomnijmy, że na Otwartą Strefę Aktywności pozyskano dotację w ramach „Programu rozwoju małej architektury sportowo-rekreacyjnej o charakterze wielopokoleniowym – Otwarte Strefy Aktywności (OSA) 2018” z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Dbajmy o nasze wspólne dobro i szanujmy publiczną przestrzeń, która pięknieje w gminie z roku na rok.

 

fot. Sebastian Musiał