Ranking samorządów goni ranking. Który wybrać aby ocenić swoją gminę?

Ranking samorządów goni ranking. Który wybrać aby ocenić swoją gminę?

Można odnieść wrażenie, że nasz portal za często używa ostatnio słowa „ranking”. W ostatnim tygodniu były już dwa, nie licząc artykułu o rankingach osób publicznych. Był już ranking wykorzystania środków unijnych, ranking kondycji finansowej gmin. Dzisiaj trzeci – ranking zamożności samorządów.

Porównując wszystkie opracowania dochodzimy do wniosku, że każdy z nich inaczej interpretuje sytuację Koniecpola. Z dwóch pierwszych wynika, że gmina Koniecpol potrafi wykorzystywać środki unijne, kondycja finansowa gminy jest coraz to lepsza, bo Koniecpol zajął 54 miejsce wśród 628 gmin miejsko - wiejskich za 2018 rok, a w roku 2016 zajmował jeszcze odległe 308 miejsce na 616 gmin.  W ostatnim rankingu wypada jednak inaczej, bo w wyniku wyliczenia wskaźnika jest jedną z najbiedniejszych gmin województwa śląskiego, jak piszą niektóre portale. Na którym źródle oprzeć opinię o gminie?

Metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu nie zmienia się od kilkunastu lat i polega na podziale dochodów każdego samorządu przez liczbę ludności. W analizie pominięte zostały wpływy z dotacji celowych, a więc również środki zewnętrzne, w tym unijne.

Sprawdziliśmy jak wygląda sytuacja w województwie śląskim? Wyniki są zaskakujące. Podkreślenia wymaga fakt, iż w czołówce najbogatszych miast i miasteczek w Polsce nie ma żadnego z województwa śląskiego. Tylko w trzech miastach tego województwa dochód na głowę jest wyższy niż 5 tys. zł.

Zaskakuje również, że w najbogatszej gminie wiejskiej województwa śląskiego na mieszkańca przypada więcej dochodu gminy niż w samej stolicy tego regionu i głównym mieście Aglomeracji Górnośląskiej – Katowicach (5,4 tys. na mieszkańca). Jednak niewątpliwym faktem jest chyba rozwój Katowic.

Zgodnie z zaprezentowanym raportem, dochód na 1 mieszkańca w Koniecpolu wynosi 2 680,93 zł i sukcesywnie podnosi się od 2015 roku.

Dla porównania w innych miastach województwa śląskiego wskaźnik ten przedstawia się następująco: Częstochowa 4 341,71 zł, Tychy 4 922,19 zł, Sosnowiec 3 737,01 zł, Świętochłowice 3 400,09 zł, Myszków 2 780,24 zł, Lubliniec 3 357,39 zł, Jaworzno 4 364,04 zł, Bielsko-Biała 4 885,93 zł. Zainteresowały nas jeszcze: Kielce 4761,56 zł, Włoszczowa 2 834,69 zł Warszawa 7747,11 zł, Wrocław 5 805,25 zł, Kraków 5 605,84 zł.

Czy jednak Koniecpol powinien być w ten sposób porównywany? Jego potencjał rozwojowy jest dużo mniejszy niż w dużych miastach, nie leży przy głównych szklakach komunikacyjnych, ani w centralnej części regionu, inwestorzy nie stoją w kolejce, ma dużo ograniczeń rozwojowych wpływających właśnie na dochody.

Dochody gminy wliczone w tym badaniu to podatki i opłaty lokalne bez środków pochodzących z Unii Europejskiej, czy z innych programów krajowych. Autorzy badania zwracają uwagę, iż te dane zaburzają wyniki, ale z jednej strony gminy korzystają z programów rządowych, a z drugiej strony dopłacają do reform, np. oświatowych lub zmian w zakresie programów pomocy społecznej. Środki pochodzą wtedy właśnie z dochodów własnych. Można też dochody własne podnosić poprzez wzrost podatków lokalnych.

Od kilku lat najbogatszą gminą w Polsce jest Kleszczów w województwie łódzkim, gdzie na głowę mieszkańca przypada aż ponad .... 35 000 złotych. Jest to wartość skrajna do porównań z punktu widzenia statystyki. Na terenie tej gminy działa elektrownia i kopalnia węgla brunatnego, a głównym źródłem dochodów gminy są podatki w wysokości 200 mln zł (2018 r.). Nie każda gmina może się jednak pochwalić lokalizacją na swoim terenie kopalni, elektrowni, czy innego podmiotu płacącego tak duże podatki.

Na pozycji 6. znalazła się gmina Ostrów, gdzie głównym źródłem przychodów są opłaty za przetwarzanie i składowanie odpadów przywożonych z większych miasta województwa podkarpackiego takich jak Rzeszów, Krosno czy Mielec.

W raporcie podano też inny przykład i napisano cyt. „W tym roku spektakularna zmiana dotknęła Byczynę (woj. opolskie), która w ciągu jednego roku awansowała z 262. na 4. miejsce wśród miast małych. Rozwiązaniem tej zagadki jest przede wszystkim wpływ w wysokości 47 mln zł (więcej niż cały budżet miasta w poprzednim roku!) zaksięgowany jako „zbycie praw majątkowych” (§ 78) w dziale „Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego”. Było to związane z umowami sprzedaży udziałów przez gminę i tworzeniem spółki Rycerska Byczyna. RIO w Opolu w uchwale z 25 kwietnia traktuje cały dość skomplikowany proces jako przejaw „kreatywnej księgowości”, pomagającej poradzić sobie z ograniczeniami odnoszącymi się do wskaźników dopuszczalnego zadłużenia budżetu samorządowego. Chodzi więc raczej o chwilową, związaną z meandrami zapisów księgowych, a nie stałą poprawę pozycji miasta w naszym rankingu. Niestety, tak szybkich, skutecznych dróg na skróty do podnoszenia faktycznego poziomu zamożności, jak dotychczas nie wymyślono.”.

W raporcie zapisano, iż „Wpływ wielkiej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd bardzo wysoko w rankingu. Jest to awans chwilowy (incydentalny) i nie ma związku z trwałym wzrostem zamożności budżetu”.

Realizacja projektów i inwestycji nie ma bynajmniej charakteru incydentalnego, bo efekty takiej inwestycji pozostają na lata i nie zawsze są to efekty gospodarcze, ale bardzo często bardzo duże efekty społeczne, które dla gmin są bardzo ważne, bo gminy nie prowadzą przecież działalności gospodarczej. Gminy - liderzy rankingu wypowiadają się w raporcie, że bardzo ważnym instrumentem w realizacji polityki rozwojowej są środki pozyskane z UE w ramach dostępnych programów operacyjnych, jak również programy krajowe oraz inne źródła wsparcia.

Środki unijne są właśnie motorem napędowym rozwoju w gminie. To zależy od gminy, czy potrafi ten krótki czas, czyli tę chwilę wykorzystać i sprawnie pozyskać jak najwięcej pieniędzy, a tym samym zrealizować wiele zadań dla mieszkańców, a w szczególności potrzeb infrastrukturalnych.  

Czy na podstawie opublikowanego rankingu można lakonicznie pisać na niektórych portalach, iż Koniecpol wypadł fatalnie i jest jednym z najbiedniejszych miast województwa śląskiego?

Koniecpol jest gminą „po przejściach”. Dopiero od 2018 roku, a  więc tylko od 1,5 roku, działa w normalnych warunkach, bo nie ma już rąk związanych programem naprawczym. Od 2015 roku, czyli od czasu stwierdzonej katastrofy finansowej, pomimo ograniczeń, wybudowano wiele kilometrów wodociągów, kanalizacji, dokończono porzucone budowy, doprowadzono do porządku zdegradowane budynki straszące w okolicy od lat, przebudowano wiele dróg, zagospodarowano zalew robiąc pierwszy krok do rozwoju turystyki i rekreacji, obniżono zadłużenie, zwiększono prawie dwukrotnie budżet gminy z 28 mln do prawie 50 mln zł, utworzono na nowo fundusz sołecki. Nie można oczekiwać, że w ciągu paru lat rozwiązane zostaną wszystkie problemy.

W przedstawianiu rankingów ważna jest zatem obiektywna ocena, która nie zmienia obrazu gminy w oczach mieszkańców. Do każdego rankingu należy podchodzić bardzo ostrożnie pisząc komentarze.

fot. pixabay.com