Konsumencie, nie upadaj!

Autor Ewa Wojnowska
Konsumencie, nie upadaj!

Coraz więcej mówi się o upadłości konsumenckiej. Proces, który w wielu krajach jest od lat popularny, bo wyzwala dłużnika ze szponów różnych windykatorów czy komorników w Polsce dopiero raczkuje.

Wprawdzie przepisy, które dopuszczają upadłość konsumenta istnieją u nas od kilku lat, to jednak zdaniem prawników są one niedoskonałe i niewiele osób z tego skorzystało.

Upadłość konsumencka jest postępowaniem sądowym przeznaczonym dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej, ale stały się niewypłacalne i nie mają środków do życia. Mogło się tak stać z powodu niekorzystnego splotu zdarzeń losowych, ale nie lekkomyślności czy niedbalstwa. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest jednoznaczne z utratą wszystkiego, co się posiada. Sad wydziela ogłaszającemu upadłość tylko niewielkie kwoty na wynajem mieszkania na rok lub dwa lata.

Ogłaszający upadłość musi wykonywać zatwierdzony przez sąd plan spłaty wierzycieli. Nie jest też zwolniony z zasadzonych wcześniej alimentów czy sądowych grzywien.

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej to ostateczność, orzekana dopiero wtedy, gdy dłużnik w inny sposób nie jest w stanie spłacić wierzycieli. Sąd bada bardzo różne wątki, ale określenie wartości masy majątkowej dłużnika, z której spłacani będą wierzyciele, może trwać miesiącami. W rezultacie całe postępowanie objąć może nawet kilka lat. A do tego czasu dłużnik nie może w żaden sposób dysponować swoim majątkiem ani podejmować żadnych decyzji finansowych.