Mimo zbliżającej się wiosny powieje ...Mrozem

Autor Grażyna Nowak
Mimo zbliżającej się wiosny powieje ...Mrozem

Dzisiaj wyjątek, nie o książce, ale o serialu telewizyjnym na podstawie powieści. Kiedyś pisałam, że nie wszystkim, wszystko co napisane musi się podobać.

Mnie się nie podobają powieści Remigiusza Mroza. No nie mogą za nic w świecie doczytać do końca choćby jednej... Komisarz Forst jest zbyt zgorzkniały i fabuła dla mnie zbyt brutalna. No i Tatry, góry są piękne kiedy podziwia się je ...z dolin. Ceper ze mnie stuprocentowy!!!

Reklamowana ,,Czarna Madonna'' ...jej czytanie to był prawdziwy horror!!! Zaczęłam czytać w ponure i deszczowe popołudnie. Za oknem siąpił deszcz, zrobiło się mroczno i ponuro. W oddali słychać było delikatne pomruki nadchodzącej wiosennej burzy. Początek nawet mi się podobał. Czytałam dalej, zastanawiając się dlaczego wszyscy mówią że to straszna powieść czyli horror. No i się zaczęło!! Za oknem burza rozszalała się na dobre uderzając coraz mocniej grzmotami i błyskawicami, a głównego bohatera powieści (nie pytajcie jak miał na imię, bo nie pamiętam i nie sprawdzę choćby mieli ze mnie pasy drzeć i solą posypywać!!!) po jego mieszkaniu, w ciemnościach ganiał szatan, czyli jak kto woli Zły.

Z powodu burzy ciemności zapanowały egipskie, bohater powieści po omacku, szuka kontaktu, zapala światło i nagle ... w jego mieszkaniu światło gaśnie, w moim też, piorun uderza niedaleko..

Przestraszona mocno, z impetem zatrzasnęłam książkę, wybiegałam sprawdzić, czy to tylko u mnie zapanowały ciemności i tak zakończyła się moja przygoda z powieściami Remigiusza Mroza. Światła nie miała cała ulica, a ja i tak byłam przekonana, że to ingerencja sił nieczystych, a nie wyładowań atmosferycznych.

Tak czy inaczej Pan Remigiusz pisze świetnie, tylko ja chyba mam zapotrzebowanie na literaturę innego rodzaju.

Kilka razy zdarzyło mi się obejrzeć film na podstawie powieści, który był lepszy niż oryginał.

Pierwszy był film na podstawie powieści Johna Grishama,, Firma''. Niewątpliwie dużą zasługą było doskonałe aktorstwo, bo Tom Cruise, Gene Hackman i Holly Hunter zawsze gwarantują dobre kino. Kolejny ,,Czas patriotów'' Toma Clancy i ,,Czas zabijania' 'znowu Johna Grishama. I znowu doskonale obsadzone główne role: Harrison Ford, Sean Bean , Samuel L. Jackson, Sandra Bullock, Kevin Spacey, Matthew McConaughey.

No i jakby na potwierdzenie pojawia się serial na podstawie powieści Remigiusza Mroza, zatytułowany ,,Chyłka zaginięcie”.

Z seriali telewizyjnych to ja oglądałam z zainteresowaniem tylko ,,Ranczo”...

Od fanki powieści Mroza dowiedziałam się, że serial do niczego, że ta Cielecka to taka skrzywiona, niezadowolona i pierwszy odcinek powieści do pięt nie dorasta.

Pomyślałam, że ja też zobaczę i dopiero wtedy może sięgnę po książkę …

Zaczęłam oglądać i dobrze że dwa pierwsze odcinki były dostępne bezpłatnie...bo za resztę zapłaciłam i to z wielką przyjemnością!!!

Alfred Hitchcock powiedział, że film ma się zaczynać od trzęsienia ziemi, a później napięcie ma rosnąć. No i w tym serialu rosło!!!

Akcja toczy się szybko, nie zwalnia ani na chwilę, a kiedy już wydaje nam się, że wszystko jasne, zaskakuje niespodziewanym zwrotem. I co ? Nie da się, ot tak po prostu czekać na kolejny odcinek.

Niewątpliwie duże znaczenie na świetne aktorstwo, bo dla mnie Joanna Chyłka, już zawsze, będzie wyglądała jak Magdalena Cielecka!!!

Tytułowa Chyłka, to adwokat dla której nie ma przegranych spraw, nie ważne czy jej klienci są winni. Ważna jest tylko wygrana. Cynizm jej wypowiedzi na samym początku irytuje i może widza odstraszać, ale kiedy poznamy ją nieco bliżej, widzimy, że naprawdę nie jest tak, jak ona chciałaby, żeby inni ją postrzegali.

Pewnej nocy dzwoni do niej dawno nie widziana znajoma z czasów szkolnych i prosi o pomoc, ponieważ ktoś porwał jej trzyletnią córeczkę. Chyłka ma bronić ją i jej męża ponieważ postawiono im zarzut morderstwa własnego dziecka.

Małżeństwo ma pokaźny majątek i znane nazwisko, więc Chyłka szybko zgadza się zostać obrońcą, bo wietrzy sławę po procesie.

A jak będzie, dowiecie się sami czytając lub oglądając. Ja już wiem i ręczę, że będziecie mocno zadziwieni finałem.

Serial tak wyraziście pokazuje bohaterów, że moja wyobraźnia nie miała już nic do roboty, kiedy po obejrzeniu serialu, sięgnęłam po książkę. Nie mogę więc powiedzieć, czy serial wiernie oddaje powieść, czy jest raczej nakręcony na podstawie prozy Remigiusza Mroza, który zyskał przydomek króla polskich kryminałów.

Tak czy inaczej, przed twórczością Remigiusza Mroza pokornie chylę czoło, bo czy książka, która ma tak doskonałą ekranizację może być nudna?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Dzisiaj wyjątkowo życzę przyjemnego oglądania.