Skarb na starej plebanii, czyli ,, Coś tu nie gra"

Autor Grażyna Nowak
Skarb na starej plebanii, czyli ,, Coś tu nie gra"

Kolejna propozycja na weekend w cyklu Oczami Książkowego Mola. Nie tak dawno temu ukazały się pierwsze dwa tomy serii ,,Kroniki pechowych wypadków'' Joanny Szarańskiej, których bohaterką jest Zojka, czyli po prostu Zosia, zwana tak aby odróżniała się od swojej kuzynki, też Zosi.

Dlaczego kuzynki noszą to samo imię ? Z bardzo prozaicznych powodów majątkowych. Ich matki uznały, że jeśli dadzą córce imię po babci to ta, z wdzięczności jednej z nich zapisze w spadku cały swój majątek. Z zapisu nic nie wyszło, bo Babunia jak to Babunia pogoniła skłócone ze sobą córki nie czym innym, tylko starą siekierką, czym zyskała opinię z lekka szurniętej, strzeliła popisowego focha i na jakiś czas zyskała odrobinę świętego spokoju. Córki jak to córki, mimo swoich przywar martwiły się o matkę. Na zwiady wysłały więc jedną z wnuczek, Zojkę. Nie przewidziały tylko, że stanie ona po stronie babci, i na stałe zamieszka ze staruszką.

''Coś tu nie gra '' to trzecia część opowieści o Zojce, która bezustannie pakuje się w kłopoty, które często zagrażają jej życiu. Jak na razie cało wychodzi z kłopotów dzięki wsparciu redaktora Kordeckiego, aspiranta Chochołka i nieocenionej Babuni.

Autorka na swojej stronie na Facebooku napisała, że uwielbia pisać komedie, ale jeszcze bardziej lubi, kiedy czytelnicy znajdują w nich uśmiech. Ja znalazłam w  „Coś tu nie gra”, nie jeden uśmiech, ale całą beczkę uśmiechów!!! Tak głośno i serdecznie nie uśmiałam się od dawna, (ostrzegam, żeby nie jeść przy czytaniu, ani nie pić nic w pobliżu książki, bo parsknięcia powodują oplucie wyżej wymienionej przeżuwanym pokarmem i może ona ulec nieodwracalnemu zniszczeniu) i teraz jestem zmuszona czekać na czwartą część serii.

W pierwszej części,” Kłopoty mnie kochają '' Zojka, początkująca dziennikarka, znajduje w torebce, którą na chwilę spuściła z oka, dość osobliwy dowód zbrodni wciśnięty w ciasto z kremem. Oczywiście natychmiast zostaje główną podejrzaną...

W części drugiej ,,Do zakochania jeden rok'' Zojka znalazła wreszcie upragnioną posadę w redakcji i szuka newsów do których nie dotarła jeszcze redakcja konkurencyjnego pisma. Temat trafia się niespodziewanie. Zaginięcie ukochanej Babuni powoduje, że zostaje klientką biura matrymonialnego, bo podejrzewa, że jeden z jego klientów porwał jej babcię dla okupu. W poszukiwaniach pomaga jej aspirant Chochołek, który przy okazji śledztwa, ma nadzieję odnaleźć swoją drugą połówkę, oraz redaktor konkurencyjnego tygodnika, Kordecki.

Część trzecia zdeklasowała poprzedniczki o co najmniej jedną długość boiska, przysłowiowa „beczka śmiechu", to mało powiedziane!

Młoda dziennikarka postanawia napisać artykuł o amatorskiej trupie (cóż za wieloznaczne słowo!) teatralnej, która pragnie wspomóc budowę domu samotnej matki i przeznacza na ten cel dochód z przedstawienia organizowanego wespół z księdzem Sewerynem. Próby odbywają się w jednym z pomieszczeń na plebanii.  W drugim pomieszczeniu, na strychu, znajduje się garderoba dla artystów. Drogi do niej strzeże Śnieżek, kot gospodyni księdza, który większą część swojego kociego, leniwego życia zimą, spędza na stopniu schodów pod którym biegną ciepłe rury centralnego ogrzewania.

Tymczasem... ktoś zepchnął ze schodów prowadzących z garderoby aktorkę grającą główną rolę. Nieprzytomna, z rozbitą głową i złamaną ręką znalazła się w szpitalu, a kot zniknął bez śladu...

Wgląda na to, że ktoś chce się pozbyć odtwórczyni głównej roli w amatorskim przedstawieniu. Zojka i aspirant Chochołek opracowują plan zdemaskowania zamachowca. Pomaga im w tym redaktor Kordecki, a dzielnie swej wnuczki strzeże Babunia Łyczakowa, której postać we wszystkich częściach serii budzi moją największą sympatię, ze względu na cięty język, nieziemski temperament i pogodę ducha.

Jak przygoda Zojki skończy się tym razem?

Szanowna Autorko!!! Może wreszcie wątek nieustannie czubiących się ze sobą Zojki i Marcina Kordeckiego będzie miał jakiś finał i czy ja się domyślam jaki? Bo dla mnie między nimi aż iskry się sypią....

Może w kolejnej części coś się wyjaśni mam nadzieję...ale na to trzeba poczekać do lata. Jednego jestem pewna lektura ,,Coś tu nie gra '' i innych książek z tej serii, jest gwarancją błyskawicznej poprawy humoru.

Gorąco polecam!!!