Przemilczana ale niezapomniana historia deportowanych do Koniecpola

Przemilczana ale niezapomniana historia deportowanych do Koniecpola

Poznanie i udokumentowanie historii przesiedleń mieszkańców z okolic Wrześni oraz tymczasowego pobytu deportowanych w Koniecpolu, w latach 1939-1940 jest przedmiotem współpracy organizacji senioralnych z miejscowości: Orzechowo i Koniecpol.

Zarząd Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku w Koniecpolu na początku roku podjął współpracę  ze Związkiem Emerytów i Rencistów, działającym w miejscowości Orzechowo, w powiecie wrzesińskim z województwa wielkopolskiego. Zakres wspólnych działań dotyczy przemilczanych, ale nie całkiem zapomnianych tragicznych wydarzeń z czasów II wojny światowej, a dokładnie upamiętnienia historii przesiedleń mieszkańców Orzechowa oraz tymczasowego pobytu deportowanych w Koniecpolu.

Przypomnijmy, że w pierwszych miesiącach tego roku Maria Zasępa, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku poszukiwała informacji na temat pobytu w Koniecpolu, w latach 1939-1940, osób deportowanych z Wielkopolski, a w szczególności z okolic Wrześni. Miała nadzieję, że znajdą się potomkowie osób, które zetknęły się bezpośrednio z przesiedleńcami i zechcą podzielić się swoimi wspomnieniami. Zwróciła się z apelem do mieszkańców Koniecpola i okolic o zainteresowanie się tym ważnym tematem i udostępnienie dokumentów oraz informacji na temat tymczasowego pobytu tych osób w Koniecpolu.

Efektem współpracy było sobotnie spotkanie w koniecpolskim Centrum Społeczno-Kulturalnym. Grupa mieszkańców Orzechowa odwiedziła miejsca pobytu kilku rodzin oraz spotkała się z osobami, których rodziny zachowały pamięć o wielkopolskich przesiedleńcach. Spotkała się również z Burmistrzem Miasta i Gminy Koniecpol Ryszardem Suligą, Arletą Olszewską – Lorin, dyrektorem Domu Kultury w Koniecpolu oraz koniecpolskimi organizacjami senioralnymi.

„Na mocy paktu pomiędzy Niemiecką Rzeszą i Związkiem Radzieckim, którego skutkiem była radziecka napaść na Polskę 17 września, w grudniu 1939 roku, dwanaście rodzin z Orzechowa zostało brutalnie wyrzuconych przez Niemców ze swoich domów – napisała Jadwiga Stefańska z Orzechowa na łamach „Przeglądu Powiatowego" wydawanego w  powiecie wrzesińskim. Byli to bliscy powstańców wielkopolskich. Stowarzyszenie Orzechowo 333 we współpracy ze Stowarzyszeniem Emerytów i Rencistów w Orzechowie, a także ze Szkołą Podstawową podjęło się udokumentowania losów Orzechowian wysiedlonych do Generalnego Gubernatorstwa. Kilka miesięcy temu nawiązałam współpracę z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Koniecpolu, który był pierwszym miejscem pobytu kilkudziesięciu mieszkańców Orzechowa przywiezionych pociągiem do tej miejscowości. Znaleźli się oni w grupie około tysiąca osób, między innymi z różnych miejscowości powiatu wrzesińskiego, a także z Poznania. Rozmawiałam z kilkoma mieszkańcami Koniecpola, których rodziny przyjęły pod swój dach przesiedleńców. Jedna z pań przysłała mi zdjęcia zrobione w czasie wojny z rodziną Frąckowiaków pochodzącą z okolic Wrześni (w korespondencji ze mną nazwisko to pisane jest Franckowiak). Poprosiła o pomoc w odnalezieniu tej rodziny. Wszystkich, którzy są w posiadaniu informacji dotyczących rodziny Frąckowiaków (lub Franckowiaków), proszę o kontakt z redakcją „Przeglądu Powiatowego” pod numerem telefonu (61) 640 44 31 lub mailowo – ”